
Ta latarnia pochodzi z garażu mojego taty - wygląda na to, że niemieckiej produkcji, sygnowana MARS. Jest dość dużych gabarytów i idealnie nadaje się na ogrodowy stół lub do przywieszenia przy murze. Lampa z biegiem lat nieco się zbrudziła i miejscami pordzewiała, dlatego prace nad nią zaczęłam od starannego oczyszczenia i odtłuszczenia jej powierzchni. Następnie pokryłam ją lakierem akrylowym w spray'u w kolorze kości słoniowej. Po wyschnięciu lakieru kolejnego dnia przetarłam lampę bitum w płynie, aby wizualnie ją postarzyć. Poniżej efekt końcowy.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz